A A A
Grupa IV - Niebieska
św. Barbary
dekanat Jawiszowicki

Dlaczego warto iść na Pielgrzymkę?

Zbyt mało jest ludzi szczęśliwych (Phil Bosmans), czyli… DLACZEGO WARTO IŚĆ NA PIELGRZYMKĘ DO CZĘSTOCHOWY?

Piesza pielgrzymka to czas nie tylko modlitwy. Nie tylko śpiewu. Nie tylko marszu. To czas przede wszystkim poznawania siebie. I sprawdzania.
Pielgrzymka wbrew pozorom nie jest dla każdego, o nie! Jest dla ludzi wyjątkowych. Tych, którzy czegoś szukają. Tych, którzy chcą czegoś więcej. Tych, którzy nie zdążyli przyzwyczaić się do wygodnego fotela i pilota od TV. A może właśnie dla tych przyzwyczajonych…?

Czy dam radę? Czy podołam? Czy wytrwam? Czy warto?!... Pewnie wielu stawia sobie podobne pytania. Za pierwszym razem nie wyobrażałam sobie, że można tyle iść.

Przecież ja przejdę pół godziny szybszym tempem i muszę odpocząć! A na pielgrzymce się tak nie da. Dwie godziny, chwila odpoczynku i dalej. I dalej. Kolejnego dnia to samo.

Za pierwszym razem jednak byłam zdziwiona, że kolejne etapy mijają tak szybko. I że wcale nie jest nudno! ŻE KAŻDY CHCE POMAGAĆ! ŻE WSZYSCY SIĘ ZE SOBĄ DZIELĄ TYM, CO MAJĄ! DZISIAJ??? W DOBIE KONSUMPCJONIZMU I DEWALUACJI WARTOŚCI??? Dzisiaj?! Ktoś chce dać mi się napić, choć sam jest spragniony i niewiele dla niego zostaje?! Niewiarygodne. A takie prawdziwe. A takie bliskie.

Pielgrzymka to czas otwierania swojego serca. I oczu! Czy ktoś obok mnie czegoś nie potrzebuje? Ach, to takie niemodne… A JAKIE PIĘKNE!

Idąc na pielgrzymkę, zostawiam na 5 dni (cóż to jest wobec wieczności…) świat materializmu, biegania z jednego spotkania na drugie, z jednej pracy do drugiej i jeszcze załatwiania 10 innych spraw. Zostawiam moje codzienne sprawy, a jednocześnie zabieram je w sercu do … MARYI! By to Ona je uspokoiła, poukładała, wstawiła się u Syna w kwestiach trudnych. By właśnie Ona mnie przytuliła i powiedziała: cicho, już dobrze, już się tak tym wszystkim nie martw i nie przejmuj. Dobrze, że jesteś, dobrze, że tu do Mnie przychodzisz. Przecież Cię kocham i nie pozwolę, by stało Ci się coś złego. Dobrze, że tu do Mnie przychodzisz…

Pielgrzymka to czas dziękowania Panu Bogu i Matce Bożej, przepraszania i proszenia w swoich intencjach. To czas łaski! Ale że i tutaj – jak to się mówi – nie ma lekko i nic za darmo (chociaż łaska Boża jest zawsze za darmo…) – to modlitwy te można „przypieczętować” trudem pielgrzymowania.

Dlaczego warto? Bo zbyt mało jest ludzi szczęśliwych. A na pielgrzymce… Cóż. Szczęście dają tak drobne rzeczy, że w życiu codziennym niemal niedostrzegalne. Banalnie może brzmi podany kubek wody albo talerz ciepłej zupy. Ale co ja na to poradzę, że po przebyciu 25 km nie ma się ochoty myśleć o tym, żeby sprawdzić pocztę e-mail, a cieszy kromka chleba z masłem i kawałek podłogi do spania (ach, jak docenia się wówczas swoje łóżko)?

Jeden z uczestników powiedział mi kiedyś, że taka pielgrzymka to mu wystarcza na cały rok. Idzie, aby się „duchowo naładować” i później już przez 360 kolejnych dni może spokojnie pracować. Ale te pięć, każdego roku, musi być. Inna osoba powiedziała mi (zanim odważyłam się pierwszy raz zaryzykować), że jak się już raz pójdzie, to później nie da się nie iść. Jak się raz zacznie, to już trzeba chodzić, bo to tak „wciąga”. Nie wierzyłam. A osoba ta… miała rację.

Powtórzę jeszcze raz: pielgrzymka nie jest dla każdego. Jest dla ludzi wyjątkowych.
I jeszcze jedno. W oczach Bożych KAŻDY człowiek jest wyjątkowy. A zatem? Czekamy na Ciebie, niezależnie ile masz lat i jak bardzo jesteś przyzwyczajony do wygodnego fotela. Do zobaczenia na szlaku!

mtp - grupa pomarańczowa
XXVIII Piesza Pielgrzymka Oświęcimska na Jasną Górę
BYĆ RYCERZEM MARYI
w roku św. Maksymiliana 7-11 sierpnia 2011r.
» jesteśmy w portalu e-pielgrzymka «